NIEWIARYGODNA BLOGERKA OD GORSETÓW

 NIEWIARYGODNA BLOGERKA

KOSEATRA CHĘTNIE NOSI GORSETY Vintage Goth

YouTube:  KOSEATRA - Gorset Vintage Goth (pod filmem NIESTETY, brak możliwości zamieszczania komentarzy)

BLOGERKA KTÓRA PRZESTRZEGA PRZED MARKA VINTAGE GOTH

BLOGERKA, KTÓRA PRZESTRZEGA PRZED ZAKUPEM GORSETU W SKLEPIE GORSETY-PL SAMA REKLAMUJE SIĘ MARKĄ VINTAGE GOTH

 FOTO: https://i.ytimg.com/vi/vbtkOZhSigo/maxresdefault.jpg

GORSET cd-990 https://www.gorsety-pl.pl/CD-990.html

 MODEL GORSETU CD-990 https://www.gorsety-pl.pl/CD-990.html

Na zdjęciu blogerka KOSEATRA w gorsecie marki, którą sprzedajemy od 2012 roku, fotografię znaleziono tutaj:  FOTO

9 Kwiecień 2017 Pani Monika Raczyńska – złożyła oświadczenie, w którym przyznała publicznie (treść dostępna na forum Kafeteria) jak naprawdę „działa” blog Koseatra i jak sama wiele razy bezpodstawnie pomawiała Sklep Gorsety-PL, zamieszczała niczym niepoparte oskarżenia na publicznych forach i Facebooku.  Oficjalnie przyznaje się i opisuje jak pod wpływem pewnej blogerki i prowadzonej przez nią fun grupy gorsetowej na FB sama podszywała się pod rzekomo niezadowoloną klientkę Sklepu Gorsety-PL i rozpowszechniała nieprawdziwe informacje. Kłamała że kupiła w  sklepie Gorsety-PL fatalny gorset, niskiej jakości. Zapewniała, że gorsety  pochodzą z Chin i jest o tym przekonana, bo dowody ma blogerka Koseatra, która sprawdziła źródło pochodzenia towarów. Podszywając się pod klientkę podawała też fałszywe informacje, jak to rzekomo zna osoby "POSZKODOWANE, OSZUKANE" przez Sklep. Dalej Pani Monika zeznaje, że takich dziewczyn wciągniętych i zmanipulowanych przez blogerkę KOSEATRĘ  są dziesiątki. Cała grupa  dziewczyn  w minionych latach uwierzyła w niską jakość marki i złe wykroje tak bardzo, że nie tylko powstrzymały się od zakupu wymorzonego gorsetu, ale dodatkowo pod wpływem blogerki "czuły się w obowiązku " przestrzegać innych, podczas gdy blogerka sama nosi gorsety tej marki i zamieszcza filmy sponsorowane przez innych dystrybutorów na Youtube. Pani Monika R. publicznie złożyła oświadczenie, gdy tylko przekonała się o niewiarygodności blogerki KOSEATRA. W oświadczeniu tłumaczy się i przestrzega innych jak dała się wciągnąć w straszną manipulację, hejt i to, że pisane przez blogerkę KOSEATRĘ treści mają na celu jedynie skierować potencjalnych klientów zainteresowanych gorsetami marki Vintage Goth do  jej koleżanki, która pośredniczy w sprzedaży tej marki.

KOSEATRA w latach 2012-2013 roku jako początkująca, nikomu nie znana, gorsetowa blogerka szukała możliwości współpracy i sponsoringu z firmami sprzedającymi gorsety. Były to również początki sklepu Gorsety-PL jednak już wtedy, dziewczyna wytrwale, wiele razy dzwoniła do nas z prośbą o przesłanie darmowych gorsetów w zamian napisania recenzji, którą wraz z filmem zamieści na swoim blogu. Niestety nie byliśmy tym w ogóle zainteresowani, po tym jak zobaczyliśmy KOSEATRĘ  w programie TVN - "Rozmowy w Toku"  odcinek nr 2129, o tytule Chcesz mieć branie? Ubierz gorset!" . Każdy przyzna, że to raczej słaba reklama, bo "gwiazdy" tego programu chyba nigdy, nie były odbierane poważne przez społeczeństwo. Życiowe oczekiwania wobec gorsetów, jakie wyznała blogerka w programie niestety ni jak miały się z naszą filozofią sprzedaży i docelową grupą klientów. Blogerka Koseatra wyznała przed kamerą, że chciałaby mieć w gorsecie 31 cm w talii, następnie twierdziła, że 31 cm to 16 cali - hmmm, trochę słabo jak na eksperta w dziedzinie gorsetu, prawda? A co tam, "matura to bzdura" :) http://rozmowywtoku.tvn.pl/wideo,1027,v/chcesz-miec-branie-ubierz-gorset,702933.html

Prowadząca kpiła sobie z młodych dam noszących prawdziwe gorsety regularnie, pokazała je z bardzo mało poważnej i szanowanej strony. Fakt, że wszystkie wypowiedzi gości same do tego prowokowały.  Tu można zobaczyć ten odcinek w całości: (kliknij odcinek 2129) 

 

BLOGERKA KOSEATRA ROZMOWY W TOKU, "Chcesz mieć branie? Ubierz Gorset!" 

1 foto z programu Rozmowy w Toku- KOSEATRA

2 foto z programu "chcesz mieć branie? Ubierz gorset!

Blog ma znikomą liczbę stałych czytelników.  Niestety po tym jak odmówiliśmy współpracy i wysyłki darmowych gorsetów  do recenzji, na blogu KOSEATRA zaczęły się pokazywać pomówienia, zmyślone informacje o sklepie Gorsety-PL, krzykliwe nagłówki niczym hasła z Pudelka,  pseudo afery tj. np. o szpitalu z powodu gorsetów, o gorsecie którą ją boli lub o rzekomo oszukanych, poszkodowanych klientach. Jak wiadomo, huczne, zmanipulowane nagłówki zawsze powodują więcej wejść na stronę, niż merytoryczne i wartościowe treści. Ilość subskrybentów bloga  wcale nie rosła, ale rosła za to ilość jednorazowych wejść na stronę, gdyż Sklep Gorsety-PL szybko zyskał bardzo dużą popularnością <dowodem jest ponad 75 tysięcy fanów na FB>. KOSEATRA nie ukrywała radości, po zamieszczeniu każdego kolejnego skandalizującego nagłówka  z  nazwą Sklep Gorsety-PL  - oficjalnie pisała, że zacierała ręce, bo licznik wejść na bloga bije i pozycja w wyszukiwarce Google wreszcie rośnie. Wklejała swego czasu nawet linki do sklepu Gorsety-PL białą czcionką, na białym tle - tylko po to by google automatycznie powiązało te strony w wyszukiwarce. Sklep Gorsety-PL  jest w Polsce największym magazynem dostępnych od ręki, gotowych  prawdziwych gorsetów i każdy kto będzie na swojej stronie internetowej często używał nazwy  sklepu G-PL i wklejał linki do strony sklepu będzie automatycznie wyświetlany w Google bardzo blisko naszej pozycji - czyli zawsze w czołówce wyszukiwania dla haseł związanych z gorsetami. Sklep Gorsety-PL nie nawiązał współpracy z Koseatrą, - rozczarowana blogerka, aby jednak używać nazwy sklepu i linków, zaczęła rozpowszechniać hejty i fałszywe  informacje podszywając się pod niby rozczarowanych Klientów sklepu G-PL- następnie kolejno wklejała fałszywe wpisy od niby zawiedzionych,  ba nawet niby oszukanych kobiet na portalu Opineo i natychmiast robiła foto kopie spreparowanych, negatywnych treści. Sprytu nie można ująć -prawda? Zanim  administrator serwisu Opineo ustalił ich nieprawdziwość, blogerka zamieszczała je szybciutko w treściach swojego bloga. Gdy administrator Opineo usuwał fałszywe wpisy KOSEATRA natychmiast rozpowszechniała kolejne pomówienie,  o tym jak rzekomo właściciele sklepów internatowych sami na Opineo mogą kasować niewygodne opinie i, że właśnie Sklep Gorsety-PL to zrobił.  Każdy odrobinę zorientowany w handlu na odległość wie, że nie ma na Opineo możliwości, aby jakikolwiek sklep sam usunął niewygodne opinie z serwisu czy to Zara, H&M czy Gorsety-PL. Potem napisała, kolejnego "newsa" że dostaje wiadomości cyt: "pełne obelg i wyzwisk od właścicielki sklepu Gorsety-PL" - niestety błagana nigdy tych rzekomych "obelg i wyzwisk"nie ukazała. Wiele razy była proszona o ich publikację, albo przynajmniej zdjęcie owej korespondencji - nigdy nie odpowiedziała na prośby. Te informację do dziś wyświetla na swoim blogu, więc można w dalszym ciągu prosić Koseatrę, aby na łamach bloga dla wszystkich zamieściła "ten materiał". Zachęcamy, może komuś uda się wreszcie Ją przekonać :)

KOSEATRA aktywnie, regularnie  pisała, że gorsety marki Vintage Goth sprzedawane w  sklepie Gorsety-PL są niskiej jakości, mają złe wykroje, źle leżą, nie modelują talii, nazywa je tubami. ISTNE ZŁO wcielone w gorset. Jednocześnie wytrwale jednak szukała dojścia do gratisów tej marki, aż w pewnym momencie pomysłowo dotarła do źródła darmowych gorsetów i możliwości zarobienia paru złotych na art. sponsorowanych. Koleżanka blogerki (wcześniej zajmująca się pośrednictwem w sprzedaży gorsetów brytyjskiej marki Burleska) widząc jak Sklep Gorsety-PL dynamicznie rośnie, rozwija się zmieniła swoją ofertę pośrednictwa na markę Vintag Goth. W tym czasie na blogu czytamy : "... burleska wprowadziła do swojej oferty gorsety od nowego dostawcy - Vintage Goth. Bardzo ciekawiło mnie, w jaki sposób są wykonane i skonstruowane. .." KOSEATRA pisała wcześniej obsesyjnie artykuły o tym jak to sprawdzała, w których szwalniach na świecie sklep Gorsety-PL zamawia towar, że już wie z kim dokładnie firma ma biznesowe powiązania, spółki w Europie i na Świecie (oczywiście tematy te wymyślone były bezpodstawnie - fantazja, mitomania, królik z kapelusza). No tak, ale jeśli, ktoś znalazł się na blogu przypadkowo i czyta, że blogerka  tak dokładnie śledzi światowy rynek gorsetów może w to uwierzyć. Po zmianie oferty u koleżanki, Koseatra nagle starą markę dostępną w sklepie Gorsety-PL od 2012 roku, którą nazywała tubami, przed którą przestrzegała cały świat od tego momentu nazywa nagle nowym producentem i tłumaczy się dlaczego jest tak "bardzo zainteresowana". Spryty zabieg. 

Tu zrodził się dla nich dość duży problem. Wcześniej KOSETRA wszędzie zapewniała czytelników bloga i członków grupy Gorseciary o złej jakości marki, złych wykrojach, konstrukcjach, itd. lub cytując "O GORSETACH, KTÓRE BOLĄ". To tylko jeden przykład jak „krzykliwe” potrafią być nagłówki artykułów bloga, rodem z Pudelka. KOSEATRA bez wstydu zmieniła front działania, bo teraz mając wreszcie UPRAGNIONE ŹRÓDŁO DARMOWYCH GORSETÓW MARKI Vintege Goth w zamian zaczęła zamieszczać pomówienia większego kalibru. Między innymi, że firma Gorsety-PL kupuje gorsety z Chin i nie oferuje oryginalnych gorsetów tej marki. 

O dziwo jak za dotknięciem czarodziejskiej różyczki marka Vintage Goth stała się dla KOSEATRY dobra, tylko  tym razem Sklep Gorsety-PL sprzedaje podróbki i ma bardzo drogą ofertę <każdy zainteresowany może jednak szybko sprawdzić, że w rzeczywistości wiele modeli jest nawet o 35 % tańsza niż oferuje pośrednicząca koleżanka KOSEATRY>. Innym chwytem blogerki, aby trochę odkręcić wcześniejsze negatywne oceny jakości i skierować potencjalnych klientów do koleżanki są pomówienia, o rzekomym łamaniu praw konsumenta i nie przyjmowaniu reklamacji  w sklepie Gorsety-PL i  braku kontaktu ze sklepem.

KOSEATRA sama nosi gorsety marki Vintage Goth i każdy jeden OTRZYMANY GRATIS OPISUJE BARDZO POZYTYWNIE. Mocno zaangażowana nagrała nawet film na YouTube, w którym rozcina gorset VG i prezentuje pożądane  w gorsecie fiszbiny spiralne. Teraz dla odmiany stara się udowodnić dobrą jakość i namawia  osoby zainteresowane gorsetami tej Marki do zamawiania za granicą lub wyłącznie za przedpłatą u jej koleżanki. 

Od dawna dostajemy też dziesiątki maili od naszych Klientek, których pozytywne opinie, komentarze na temat sklepu Gorsety-PL oraz kupionych u Nas gorsetów są automatycznie usuwane ze bloga KOSEATRA jak również giną na fejsbukowej grupie. Można osobiście się o tym przekonać, zrobić test. Ostatnio również dostaliśmy maila/zgłoszenie od Pani Marianny K. która z niesmakiem informuje, że za pochwalenie się swoim gorsetem zakupionym w sklepie GorsetyPL oraz za nazwanie obsługi sklepu  profesjonalną, była bardzo agresywnie atakowana, obrażana, znieważana, obrzucona hejtem na fun-grupie prowadzonej przez blogerkę KOSEATRA.  

To publiczne oświadczenia zamieściła na forum Kafeteria Pani Monika Raczyńska, która również była członkiem grupy administrowanej przez bogerkę. Pani pisze do nas,  że jest gotowa zeznawać nawet przed sądem jak działa machina pomówień i hejtu na blogu Koseatra:

„Co do negatywnych opinii sklepu, to przyznam, że sama miałam o tym sklepie bardzo złą opinię… Choć tak naprawdę nigdy nie miałam z nim do czynienia jakkolwiek. Będąc regularną i zapaloną czytelniczką blogu Koseatra, znalazłam tam obszerny i niezwykle negatywny artykuł dotyczący tego sklepu oraz jego właścicielki. Koseatra mówi o wielu klientkach oszukanych jaskością, niemogących się skontaktować ze sklepem w sprawie reklamacji, nie mogących odzyskać pieniędzy. Oskarża właścicielkę o różne manipulacje, kłamstwa itd. I jeśli mam być szczera, to im dalej czytałam, tym bardziej rósł mój „hejt”. Sama kiedyś padłam ofiarą internetowego oszustwa na allegro i od tamtej pory reagowałam na takie rzeczy dość ostro. A czytając ten artykuł dokładnie od deski do deski, wybuchał we mnie niesmak, złość, odraza… Cieszyłam się, że nie nabyłam tam żadnego gorsetu. Te same opinie wyczytałam na grupie Gorseciar. Wyczytałam, że sklep G-pl sprowadza swoje gorsety z Chin. Że ktoś widział je na ali… i całe mnóstwo innych podobnych rzeczy, w które oczywiście wierzyłam całą sobą. I to do tego stopnia, że kiedy ktoś konkretnie zapytał mnie o mój komentarz dotyczący niskiej jakości gorsetów, starałam się za wszelką cenę skierować tą osobę na inny front. Głównie na blog Koseatry, gdzie znajdzie opinie o sklepie i informacje, gdzie można kupić prawdziwy dobry gorset. Mało tego… kiedy ta osoba drążyła temat, ja za wszelką cenę chciałam odwieźć ją do tego, że ściemniłam, że gorset posiadam i nie da się tego nosić. Tak bardzo wierzyłam w całą tą otoczkę wokół sklepu, że wierzyłam, że tylko pomagam odsuwając od zakupu… bo ktoś nie narazi się na stratę pieniędzy i nerwy.

I tak naprawdę dopiero po czasie dotarło do mnie, że przecież są dwie strony medalu. Widziałam zdjęcia klientek sklepu G-pl i nie mam podstaw, żeby je negować, bo ktoś wbił mi „wirtualnie” do głowy, że ten sklep to czyste zło. I tak naprawdę, ile jest osób, jak ja, które wierzą… choć nawet nie zadały sobie trudu, żeby sprawdzić drugą wersję… Dlatego, zanim się jakkolwiek nastawicie… poszukajcie konkretnych odpowiedzi po obu stronach. Wiem jedno… hejt rodzi hejt, a kiedy ta machina się nakręci… można bezmyślnie narobić szkód. Ja zorientowałam się w temacie dopiero, kiedy przyszło mi stanąć twarzą w twarz z własnym hejtem i moja bezmyślność obróciła się przeciw mnie. Ale przynajmniej mam już pewność, że tego błędu nigdy więcej nie popełnię. Bo to, że coś ma poparcie wielu osób ze środowiska, które człowieka absolutnie fascynuje… nie znaczy, że jest bezwzględnie słuszne i jedynie prawdziwe. Pozdrawiam…Ta, która dała się wessać w czarną dziurę hejtu ;)

1 kwietnia 2017 Arleta napisała: Bardzo dziękuję za piękny gorset i za cenne porady. Wczoraj dostałam paczkę. Marzyłam o tym gorsecie prawie pół roku, ale bałam się go kupić. Jest taki jak sobie wyobrażałam, śliczny, czuję się w nim jak księżniczka. Czy wiecie Państwo, że jest taka blogerka co sama chodzi w waszych gorsetach, a na blogu wypisuje że te gorset nie leżą, nie modelują talii, że to są tuby i że będe wygladała jak chomik w rolce od papieru do kibelka- tak mi napisała jak zapytałam co myśli o tym modelu- kiedyś  ciągle zaglądałam na tego bloga i wierzyłam w to co pisze- ona nawet namawiała gorseciary do "przestrzegania przed gorsetami z waszego sklepu" a ja  uwierzyłam i razem  zinnymi dziewczynami też u Was na facebooku pisałam, że to tuby. Przepraszam za to, jest mi wstyd -jestem młoda i głupia - gorset jest piękny taki jak chciałam. pozdr. Arleta

Jeśli ktoś kiedyś uwierzył w treści zamieszczane na blogu KOSEATRA, niech przeprowadzi test wiarygodności  bloga:wystarczy napisać testową, krótką pozytywną informację o dokonanych zakupach w sklepie Gorsety-PL, następnie wystarczy obserwować reakcję. -Zachęcamy! Zdarzało się, że zadowoleni Kliencie dowiadywali się nawet ".. że tylko się, im wydaje że są zadowoleni" albo że "nie ma takiej możliwości, aby byli zadowoleni"....

Prawdziwe opinie o sklepie Gorsety-PL znajdziesz na sprawdzanej platformie opiniodawczej OPINEO- tam swój komentarz zostawiło prawie 500 klientów podających autentyczny numery zamówień - KLIKNIJ OPINIE O SKLEPIE GORSETY-PL W SERWISIE OPINEO

Niech ta historia o internetowym "bohaterze, komentatorze"  da do myślenia: obrażanie w Internecie

FOTO: KOSEATRA W GORSECIE VINTAGE GOTH

KOSEATRA GORSET VINTAGE GOTH

 

KOSEATRA cd-990NA ZDJĘCIU KOSEATRA: FOTO 

do góry
Sklep internetowy Shoper.pl