SKLEP Gorsety-PL OPINIE i RECENZJE KLIENTÓW - NIEWIARYGODNA KOSEATRA

 Sklep Gorsety-pl opinie i recenzje klientów - KOSEATRA | Blog

O TYM JAK BLOGERKA KOSEATRA CHĘTNIE NOSI GORSETY marki VINTAGE GOTH

Blogerka publiczni znieważa i oczernia sklep Gorsety-PL oraz oferowane w nim gorsety Vintage Goth

Jednak dla promocji biznesu przyjaciół pokazuje się chętnie w gorsetach tej samej marki na swoim kanale youtube oraz w galeriach fotograficznych

YouTube:  KOSEATRA - Gorset Vintage Goth (pod filmem NIESTETY, brak możliwości zamieszczania komentarzy). Wszelkie pozytywne komentarze dotyczące gorsetów Vintage Goth na  blogu znikają. Firma gorsety-PL istnieje ponad 6 lat gdyby faktycznie oszukiwała Klientów jak twierdzi blogerka sklep dawno musiałby zostać zamknięty i poniósłby tego prawne konsekwencje. W brew temu co pisze autorka bloga KOSEATRA sklep ma się doskonale i cieszy się coraz większą popularnością ( ponad 75 tys internetowych fanów, ponad 650 PRAWDZIWYCH pozytywnych opinii w wiarygodnych serwisach opiniodawczych OPINEO, ponad 9 tysięcy Klientów). Dlaczego na łamach bloga znaleźć nic innego jak "wiadro pomyj" wylanych na naszą firmę ( ze szczególnym natężeniem hejtu w roku 2013/2014) wyjaśniamy poniżej. Są to negatywne opinie na temat sklepu które pochodzą  wyłącznie od blogerki która sama NIGDY nic nie kupiła w naszej firmie i nic od nas nie dostała. Ocenia gorsety, które nie służą do treningu talli ( zupełnie inna konstrukcja)  jako te do treningu  przeznaczone, krytykuje że nie spełniają swojej roli. Nie mogą spełniać skoro blogerka, która kreuje się na "eksperta"  w konstrukcji opartej wyłącznie na sztywnych, prostych ,fiszbinach chce  doszukać się elastyczności  by wykorzystywać taką konstrukcję do treningu talii. W innym artykule jako drobna i niska osoba prezentuje najdłuższy gorset z całej oferty -jest zdziwiona ze nie leży tak jak powinien- jak może leżeć skoro talii jest zupełnie na innej wysokości? Taki gorset Nie może spełniać swojej roli, skoro jego parametry są przeznaczone dla zupełnie innego wzrostu. Nie wiemy skąd pochodzą te gorsety. Niestety wszelkie aktualne regularnie zamieszczane wpisy od prawdziwych Klientów sklepu gorsety-pl, którzy faktycznie dokonali zakupów i chcieli się podzielić swoją opinią na łamach gorsetowego bloga i podkreślić, że mają inne doświadczenia niż oczernia, zmyśla i publikuje blogerka, zostają  natychmiast usuwane. Jeśli ta informacja wydaje się Państwu niewiarygodna zachęcamy zwyczajnie, aby osobiście się o tym przekonać. To prosty sposób, aby wyrobić sobie swoją własną opinię na temat wiarygodności treści zamieszczanych przez KOSEATRA.

Jeden z wielu doniesień jakie otrzymujemy od naszych Klientek:  np. Pani Kamila przesłała zdjęcia i napisała  taką wiadomość :

"Gorsetem pochwaliłam się w jednym poście w grupie gorseciary ( na facebooku), gdzie administratoem jest Koseatra. Dziś postu już nie było. Założyłam nowy post i pochwaliłam się gorsetem od was, to gorseciary były zdziwione. Wszystkie hejtowały sklep, wypisywały oskarżenia a opierały się wyłącznie na  regularnie zamieszczanych opiach przez Koseatry, nie widząc nigdy wcześniej gorsetów od Was. Były milo zaskoczone, że tak ładnie leży i robi taką piękną talię,-pisały że były pewne ze to "tuba".   Tuba tak blogerka nazywa wasze gorsety- aby zepsuć wam totalnie rynek. Są też inne dziewczyny, które zadowolone maja gorsety od Was, ale boja się o tym mówić, żeby nie zostać "zjechane" przez Koseatra i jej wierne grono ... Dziewczyny w grupie były naprawdę zaskoczone tymi zdjęciami - tanią ceną i ze bez problemu w piąty dzień miałam gorset ubrany 8 godz. Bez problemów, siniaków i bólu jak  zmyśla i wypisuje Koseatra itp. Bo takie opinie rozsyła. Niestety, Koseatra promuje  Burleske która dobra nie jest. Jedna z dziewczyn również broniła waszego sklepu gorsety-pl, bo ileż można ulegać propagandzie ...niestety nadal wszystkie zamieszczane wpisy od waszych prawdziwych zadowolonych Klientek znikają z bloga oraz z grupy gorseciary"

   

Dlaczego o tym piszemy otóż jest bardzo wiele naszych Klientek, które  zakupiły u nas gorset a następnie pozostawiły swoje faktyczne wrażenia w komentarzach na blogu Koseatra. Każda Pani zwykle zniesmaczona, rozczarowana informuje nas, że zamieściła swoje pozytywne wrażenia, ale niestety wszystkie pozytywne komentarze po paru godzinach zostają usuwane z bloga. Ostatnio jedna zadowolona Klientka zbulwersowana tym, że tak można manipulować opinią publiczną poinformowała nas, że uparcie pisała swój komentarz na temat dokonanych u nas zakupów aż 3 razy i za każdym razem wpis znikał w tym samym dniu. W różnych miejscach na blogu można znaleźć kłamliwe określenia blogerki, że gorsety które sprzedajmy "bolą" próbuje doszukać się niskiej jakości wskazując na milimetrową niteczkę po wewnętrznej stronie gorsetu, który twierdzi że pochodzi z naszego sklepu- choć sama nigdy nic w naszym sklepie nie zakupiła. W innym tekście próbuje przypisać biznesową współprace z jakimiś obcymi nam zagranicznymi firmami. Zaczęła od zamieszczania tekstów na temat nagannej jakości gorsetów marki, którą oferujemy od pierwszego dnia istnienia firmy- który kupiła nie w naszym sklepie ale opisuje go przypisując negatywną opinię naszej firmie, jednak po latach kiedy udało się autorce bloga dotrzeć bezpośrednio do reprezentantów szwalni i otrzymała darmowy gorset - nagle gorset tej samej marki  okazał się piękny, dobry i wygodny. Skoro gorsetu musiały okazać się jednak dobre to nową drogą ataku stały się teksty o rzekomych oszustwach ze strony sklepu i problemach ze zwrotem towaru. Przez lata nie zwracaliśmy na to uwagi jednak ilość maili jaką dostajemy od zadowolonych Klientek, ale zbulwersowanych tym jak bardzo blogerka stara się  manipulować opinią publiczną spowodowały, że przestaliśmy milczeć. Dziękujemy wszystkim serdecznie za interesowanie tą sprawą, za  wszystkie miłe słowa oraz próby walki z nieuczciwością autorki bloga i admin.grupy o dziwnie brzmiącej nazwie Gorseciary.

 

BLOGERKA KTÓRA PRZESTRZEGA PRZED MARKA VINTAGE GOTH

BLOGERKA, KTÓRA PRZESTRZEGA PRZED ZAKUPEM GORSETU W SKLEPIE GORSETY-PL SAMA REKLAMUJE SIĘ MARKĄ VINTAGE GOTH

 FOTO: https://i.ytimg.com/vi/vbtkOZhSigo/maxresdefault.jpg

GORSET cd-990 https://www.gorsety-pl.pl/CD-990.html

 MODEL GORSETU CD-990 https://www.gorsety-pl.pl/CD-990.html

Na zdjęciu blogerka KOSEATRA w gorsecie marki, którą sprzedajemy od 2012 roku, fotografię znaleziono tutaj:  FOTO

9 Kwiecień 2017 Pani Monika Raczyńska – członkini grupy Gorseciary  złożyła oświadczenie, w którym przyznaje publicznie  jak naprawdę „działa” blog Koseatra i jak sama wiele razy bezpodstawnie pomawiała Sklep Gorsety-PL, zamieszczała niczym niepoparte oskarżenia na publicznych forach i Facebooku.  Oficjalnie przyznaje się i opisuje jak pod wpływem tej blogerki i prowadzonej przez nią fun grupy gorsetowej na FB sama podszywała się pod rzekomo niezadowoloną klientkę Sklepu Gorsety-PL i rozpowszechniała nieprawdziwe informacje. Kłamała że kupiła w  sklepie Gorsety-PL fatalny gorset, niskiej jakości. Zapewniała, że gorsety  pochodzą z Chin i jest o tym przekonana, bo dowody ma blogerka Koseatra, która sprawdziła źródło pochodzenia towarów. Podszywając się pod klientkę podawała na FB też fałszywe informacje, jak to rzekomo zna osoby "POSZKODOWANE, OSZUKANE" przez Sklep. Dalej Pani Monika zeznaje, że takich dziewczyn wciągniętych i zmanipulowanych przez blogerkę KOSEATRĘ  są dziesiątki. Informuje nas, że cała grupa  dziewczyn  w minionych latach uwierzyła w niską jakość marki i złe wykroje tak bardzo, że nie tylko powstrzymały się od zakupu wymorzonego gorsetu, ale dodatkowo pod wpływem blogerki i chęci przypodobania  "czuły się w obowiązku przestrzegać" , podczas gdy blogerka sama nosi gorsety tej marki i zamieszcza filmy sponsorowane przez innych dystrybutorów na Youtube. Pani Monika publicznie też złożyła oświadczenie na łamach forum gazeta.pl, gdy tylko przekonała się o niewiarygodności blogerki KOSEATRA. W oświadczeniu tłumaczy się i przestrzega innych jak dała się wciągnąć w straszną manipulację, hejt i to, że pisane przez blogerkę KOSEATRA treści mają na celu jedynie skierować potencjalnych klientów zainteresowanych zakupem gorsetu Vintage Goth  do  jej koleżanki, która pośredniczy w sprzedaży tej marki.

KOSEATRA w latach 2012-2013 roku jako początkująca, nikomu nie znana, gorsetowa blogerka szukała możliwości współpracy i sponsoringu z firmami sprzedającymi gorsety. Były to również początki sklepu Gorsety-PL jednak już wtedy, dziewczyna wytrwale, wiele razy dzwoniła do nas z prośbą o przesłanie darmowych gorsetów w zamian napisania recenzji, którą wraz z filmem zamieści na swoim blogu. Niestety nie byliśmy tym w ogóle zainteresowani, po tym jak zobaczyliśmy KOSEATRĘ  w programie TVN - "Rozmowy w Toku"  odcinek nr 2129, o tytule Chcesz mieć branie? Ubierz gorset!" . Każdy przyzna, że to raczej słaba reklama, bo "gwiazdy" tego programu chyba nigdy, nie były odbierane poważne przez społeczeństwo. Życiowe oczekiwania wobec gorsetów, jakie wyznała blogerka w programie niestety ni jak miały się z naszą filozofią sprzedaży i docelową grupą klientów. Blogerka Koseatra wyznała przed kamerą, że chciałaby mieć w gorsecie 31 cm w talii, następnie twierdziła, że 31 cm to 16 cali - hmmm, trochę słabo jak na "eksperta" w dziedzinie gorsetu, prawda? A co tam, "matura to bzdura" :) http://rozmowywtoku.tvn.pl/wideo,1027,v/chcesz-miec-branie-ubierz-gorset,702933.html

Prowadząca kpiła sobie z młodych dam noszących prawdziwe gorsety regularnie, pokazała je z bardzo mało poważnej i szanowanej strony. Fakt, że wszystkie wypowiedzi gości same do tego prowokowały.  Tu można zobaczyć ten odcinek w całości: (kliknij odcinek 2129) 

 

BLOGERKA KOSEATRA ROZMOWY W TOKU, "Chcesz mieć branie? Ubierz Gorset!" 

1 foto z programu Rozmowy w Toku- KOSEATRA

2 foto z programu "chcesz mieć branie? Ubierz gorset!

Blog jak na 5 lat aktywności  ma znikomą liczbę stałych czytelników=/-160 osób YouTube.  Niestety po tym jak odmówiliśmy współpracy i wysyłki darmowych gorsetów  do recenzji, na blogu KOSEATRA zaczęły się pokazywać pomówienia, zmyślone informacje o sklepie Gorsety-PL.

Blogerka jest Świetnie poinformowana jak bezpłatnie wypromować swój blog w google

Każdy kto w Polsce szuka prawdziwego gorsetu w pierwszych krokach trafia na stronę sklepu www.gorsety-pl.pl krzykliwe nagłówki niczym hasła z Pudelka,  pseudo afery tj. np. o szpitalu z powodu gorsetów gdyż jesteśmy jedyną firmą w Polsce która posiada magazyn a wnim 3000 gorsetów gotowych do sprzedania w każdej chwili. Kiedy poszukująca gorsetu osoba trafia do takiego sklepu chce dowiedzieć się czegoś o sklepie i oferowanych produktach, więc wpisuje w google hasło " opinie o sklepie gorsety-pl", takich zapytań bywa kilka tysięcy miesięcznie.

Blogerka znająca prawa internetu szybciutko napisała kilka postów/artykułów w tytule każdego zamieszczając poszukiwane w google słowa: " opinia o sklepie gorsety-pl" , "opinia klientów sklepu gorsety-pl", "opinia o produktach gorsety-pl...", opinia o gorsetach gorsety-pl itd. itd. itd. zapewniając sobie automatycznie ruch na stronie bloga i podwyższenie pozycje w google , gdyż w ten sposób "wujaszek google" powiązał stronę bloga którego Koseatra jest autorką ze stroną sklepu i wyświetla w wyszukiwarce link do bloga obok linku prowadzącego do strony naszego sklepu- koło siebie. Koseatra zaczęła  zamieszczać regularnie cały szereg tytułów opiniodawczych związanych ze sklepem którego Klientką de facto nigdy nie była, nigdy nie była na przymiarce, nigdy nie była  nawet w siedzibie firmy, aby poznać tylko faktyczny asortyment i obejrzeć produkty. Wszytko byłoby ok, gdyby blogerka kupiła, bądź dostała przynajmniej jeden produkt pochodzący faktycznie z naszego sklepu. Niestety  Koseatra nigdy była Klientką , ani nigdy nie była przez nasz sklep sponsorowana. Nie posiada nic co pochodziłoby bezpośrednio od nas, nie była też przez nas nigdy obsługiwana. Wiele osób czytało oskarżające wpisy mimo to jednak nie dały temu wiary i zrobiły zakupy w naszym sklepie. Zadowoleni Klienci  często chcą wrócić na stronę bloga, aby dla odmiany napisać tam swoją odmienną opinię lub wrażenia -otóż do dnia dzisiejszego  każda opinia zadowolonego Klient sklepu gorsetu-pl, zamieszczana na blogu Koseatra jest automatycznie usuwana jam pisaliśmy o tym powyżej. Dla Państwa pewności proponujemy samodzielnie zweryfikować tę informację. Wystarczy w tym momencie napisać na łamach bloga Koseatra jedno, dwa pozytywne a nawet wystarczy zwyczajnie neutralne zdania na temat sklepu gorsety-pl lub na temat zakupionego w tym sklepie gorsetu. Jak wiemy od naszych Klientów każda taka informacja znika ze strony bloga najpóźniej po upływie 24 godzin. Tam pod sztucznie wymyślonymi postami print screenami nikt nie ma prawa publicznie przyznawać, że może być zadowolony ze sklepu gorsety-pl i/lub z naszych gorsetów. Czekamy na informację od Państwa.

Skuteczność częstego zamieszczanie nazwy sklepu Gorsety-PL i adresu do strony sklepu tak rozochociło apetyt na jeszcze większy ruch na blogu, że kolejnym krokiem były krzykliwe, skandaliczne tytuły kolejnych postów. Bo któż z nas nie raz dał się nabrać i klikał na strony publikujące kontrowersyjne tytuły artykułów. To kolejny  najbardziej znany chwyt aby skierować więcej czytelników na bloga. Wtedy zaczęły pokazywać się na blogu tytuły pokroju np. "Gorset który boli"   lub o rzekomo oszukanych, poszkodowanych klientach sklepu. Jak wiadomo, huczne, zmanipulowane nagłówki zawsze powodują znacznie większy ruch na stronie, niż merytoryczne i wartościowe treści. Jednak jak obserwujemy, ilość subskrybentów bloga  Koseatra wcale nie rosła i nie rośnie, rosła tylko ilość jednorazowych wejść na stronę, Po 5 latach konto Koseatra na  portalu YouTube ma nadal tylko 160 subskrybentów. 

A nas cieszy bardzo, że nasza ciężka praca i zupełna ignorancja wobec działań Pani Agnieszki vel Koseatra została doceniona przez ponad 9 tysięcy Klientów. Sklep Gorsety-PL szybko zyskał bardzo dużą popularnością <dowodem jest ponad 75 tysięcy fanów na FB>.

KOSEATRA nie ukrywała nawet swojej radości, po zamieszczeniu każdego kolejnego skandalizującego nagłówka  z  nazwą Sklep Gorsety-PL w tytule  - oficjalnie pisała, że zacierała ręce, bo licznik wejść na bloga bije i pozycja w wyszukiwarce Google wreszcie rośnie. Komentowała to publicznie w internecie. Swego czasu  wklejała  nawet linki do sklepu Gorsety-PL białą czcionką, na białym tle - tylko po to by google automatycznie powiązało te strony w wyszukiwarce. Sklep Gorsety-PL  jest w Polsce największym magazynem dostępnych od ręki, gotowych  prawdziwych gorsetów i każdy kto będzie na swojej stronie internetowej często używał nazwy  sklepu Gorsety-PL i wklejał linki do naszej strony będzie automatycznie wyświetlany w Google bardzo blisko naszej pozycji - czyli zawsze w czołówce wyszukiwania dla haseł związanych z prawdziwymi gorsetami. Sklep Gorsety-PL nie nawiązał współpracy -a blogerka, aby jednak używać nazwy sklepu i linków, zaczęła rozpowszechniać hejt i fałszywe  informacje podszywając się pod niby rozczarowanych Klientów sklepu G-PL- następnie kolejno wklejała fałszywe wpisy od rzekomo zawiedzionych kobiet na portalu Opineo i natychmiast robiła foto kopie spreparowanych, negatywnych opinii. Sprytu nie można ująć Pani Agnieszce-prawda? Zanim  administrator serwisu Opineo ustalił ich nieprawdziwość, blogerka zamieszczała je szybciutko w treściach swojego bloga. Gdy administrator Opineo wycofywał fałszywe wpisy KOSEATRA natychmiast rozpowszechniała kolejne pomówienie,  o tym jak rzekomo właściciele sklepów internatowych sami na Opineo mogą kasować niewygodne opinie i, że właśnie Sklep Gorsety-PL to zrobił.  Każdy odrobinę zorientowany w handlu na odległość wie, że nie ma na Opineo możliwości, aby jakikolwiek sklep sam usunął niewygodne opinie z serwisu czy to Zara, H&M czy Gorsety-PL. Potem Koseatra napisała kolejnego "newsa" informuje,że dostaje wiadomości cyt: "pełne obelg i wyzwisk od właścicielki sklepu Gorsety-PL" - niestety nawet błagana nigdy owych"obelg i wyzwisk"nie ukazała. Wiele razy była proszona o ich publikację, albo przynajmniej zdjęcie rzekomej przykrej korespondencji pełnej obelg i wyzwisk - Niestety do do chwili obecnej nigdy nie odpowiedziała na prośby. Może Państwu się uda przekonać, bardzo Państwa zachęcamy aby przekonać  blogerkę  by podzieliła się z Państwem  dowodem. Zachęcamy gorąco do osobistej weryfikacji treści zamieszczanych przez Panią Agnieszkę.

KOSEATRA aktywnie, regularnie  pisała, że gorsety marki Vintage Goth sprzedawane w  sklepie Gorsety-PL są niskiej jakości, mają złe wykroje, źle leżą, nie modelują talii, nazywa je tubami. ISTNE ZŁO wcielone w gorset. 

Mało tego cały czas sugeruje że sklep Gorset-PL oferuje tylko jedną markę i jednego producenta. Ktoś kto się jeszcze nie czuje biegły w świecie prawdziwych gorsetów, może faktycznie tak postrzegać ofertę. Jednocześnie wytrwale jednak szukała dojścia do gratisów tej marki, aż w pewnym momencie pomysłowo dotarła do źródła darmowych gorsetów i możliwości zarobienia paru złotych na art. sponsorowanych. Koleżanka blogerki (wcześniej zajmująca się pośrednictwem w sprzedaży gorsetów brytyjskiej marki Burleska) widząc jak Sklep Gorsety-PL dynamicznie rośnie, rozwija się zmieniła swoją ofertę pośrednictwa na markę Vintag Goth. W tym czasie na blogu czytamy : "... burleska wprowadziła do swojej oferty gorsety od nowego dostawcy - Vintage Goth. Bardzo ciekawiło mnie, w jaki sposób są wykonane i skonstruowane. .." KOSEATRA  pisała wcześniej obsesyjnie artykuły o  fantazujnych treściach jak to sprawdzała, w których szwalniach na świecie sklep Gorsety-PL zamawia towar, że już wie z kim dokładnie firma ma biznesowe powiązania, z kim jesteśmy w kooperatywie, a z kim nie, wymyślała spółki w Europie i na Świecie-kreując się na eksperta.  (oczywiście tematy te oraz nazwy firm i powiązania biznesowe wymyślone były zupełnie od podstaw - fantazja, mitomania, królik z kapelusza). No tak, ale jeśli, ktoś znalazł się na blogu przypadkowo i czyta, że blogerka  tak dokładnie śledzi światowy rynek gorsetów, szwalni producentów, dystrybutorów może w to  uwierzyć. Po zmianie oferty w sklepie prowadzonym przez przyjaciółkę blogerki , Koseatra nagle starą dobrą i popularną markę dostępną w naszym sklepie od 2012 roku, którą przez lata nazywała "tubami", przed którą przez lata przestrzegała cały świat -  od tego momentu nazywa nagle nowym, tajemniczym i nieznanym  producentem i tłumaczy, że właśnie dlaczego jest tak "bardzo zainteresowana ofertą pewnego sklepu, który wysyła do niej te gorsety " cóż za sprytny zabieg?  Nagle "opluwana, znienawidzona " marka gorsetowa staje się tajemniczym nowym producentem , którego jest tak bardzo ciekawa.  W ramach promocji prezentuje też  paczki z gorsetami marki którą nasz sklep sprzedaje od lat, rozszerza działania promocyjne o portal YouTub - wszystko by wesprzeć koleżankę w handlu tą marką. Linki do materiału poniżej

Rozpoczęcie handlu marką VintaGoth wydawało się lukratywne, ale zrodził się dla przyjaciółek dość duży problem. Wcześniej KOSETRA wszędzie zapewniała czytelników bloga i członków grupy Gorseciary o złej jakości marki, złych wykrojach, konstrukcjach, itd. to jak tu teraz jednak przekonać kobiety do tych gorsetów.

Pomysłowa blogerka KOSEATRA bez wstydu zmieniła front działania,  mając wreszcie UPRAGNIONE ŹRÓDŁO DARMOWYCH GORSETÓW MARKI Vintege Goth w zamian zaczęła zamieszczać pomówienia większego kalibru. Między innymi, że firma Gorsety-PL kupuje gorsety z Chin i nie oferuje oryginalnych gorsetów tej marki tylko same "tandetne, chińskie podróby". Teraz aby bronić i chwalić markę Vintage Goth w której gorsetach blogerka  świetnie wygląda- głosi publicznie o  nieuczciwości naszej oferty-  w jej tekstach czytamy też, że "oszukujemy Klientów, nie przyjmujemy zwrotów, nie wymieniamy towaru, o rzekomym łamaniu praw konsumenta czy braku kontaktu ze sklepem".  Co jeszcze zmyślić ?  

KOSEATRA sama nosi gorsety marki Vintage Goth i każdy jeden OTRZYMANY GRATIS OPISUJE JUŻ BARDZO POZYTYWNIE. Mocno zaangażowana nagrała nawet film na YouTube, w którym rozcina gorset VG i prezentuje pożądane  w gorsecie fiszbiny spiralne. Teraz dla odmiany stara się udowodnić dobrą jakość i namawia osoby zainteresowane gorsetami tej Marki do zamawiania  za przedpłatą u jej koleżanki. 

Ostatnio również dostaliśmy maila/zgłoszenie od Pani Marianny K. która z niesmakiem informuje, że za pochwalenie się swoim gorsetem zakupionym w sklepie GorsetyPL oraz za nazwanie obsługi sklepu profesjonalną, była bardzo agresywnie atakowana, obrażana, znieważana, obrzucona hejtem na fun-grupie prowadzonej przez  KOSEATRA.  

Poniżej zamieszczamy publiczne oświadczenia które zamieściła na forum Kafeteria Pani Monika Raczyńska, która również była członkiem grupy kobiet intersujących sie gorsetami-administrowanej przez bogerkę. Pani  jest gotowa zeznawać w naszej sprawie przed sądem jak działa machina pomówień i hejtu na blogu Koseatra:

„Co do negatywnych opinii sklepu, to przyznam, że sama miałam o tym sklepie bardzo złą opinię… Choć tak naprawdę nigdy nie miałam z nim do czynienia jakkolwiek. Będąc regularną i zapaloną czytelniczką blogu Koseatra, znalazłam tam obszerny i niezwykle negatywny artykuł dotyczący tego sklepu oraz jego właścicielki. Koseatra mówi o wielu klientkach oszukanych jaskością, niemogących się skontaktować ze sklepem w sprawie reklamacji, nie mogących odzyskać pieniędzy. Oskarża właścicielkę o różne manipulacje, kłamstwa itd. I jeśli mam być szczera, to im dalej czytałam, tym bardziej rósł mój „hejt”. Sama kiedyś padłam ofiarą internetowego oszustwa na allegro i od tamtej pory reagowałam na takie rzeczy dość ostro. A czytając ten artykuł dokładnie od deski do deski, wybuchał we mnie niesmak, złość, odraza… Cieszyłam się, że nie nabyłam tam żadnego gorsetu. Te same opinie wyczytałam na grupie Gorseciar. Wyczytałam, że sklep G-pl sprowadza swoje gorsety z Chin. Że ktoś widział je na ali… i całe mnóstwo innych podobnych rzeczy, w które oczywiście wierzyłam całą sobą. I to do tego stopnia, że kiedy ktoś konkretnie zapytał mnie o mój komentarz dotyczący niskiej jakości gorsetów, starałam się za wszelką cenę skierować tą osobę na inny front. Głównie na blog Koseatry, gdzie znajdzie opinie o sklepie i informacje, gdzie można kupić prawdziwy dobry gorset. Mało tego… kiedy ta osoba drążyła temat, ja za wszelką cenę chciałam odwieźć ją do tego, że ściemniłam, że gorset posiadam i nie da się tego nosić. Tak bardzo wierzyłam w całą tą otoczkę wokół sklepu, że wierzyłam, że tylko pomagam odsuwając od zakupu… bo ktoś nie narazi się na stratę pieniędzy i nerwy.

I tak naprawdę dopiero po czasie dotarło do mnie, że przecież są dwie strony medalu. Widziałam zdjęcia klientek sklepu G-pl i nie mam podstaw, żeby je negować, bo ktoś wbił mi „wirtualnie” do głowy, że ten sklep to czyste zło. I tak naprawdę, ile jest osób, jak ja, które wierzą… choć nawet nie zadały sobie trudu, żeby sprawdzić drugą wersję… Dlatego, zanim się jakkolwiek nastawicie… poszukajcie konkretnych odpowiedzi po obu stronach. Wiem jedno… hejt rodzi hejt, a kiedy ta machina się nakręci… można bezmyślnie narobić szkód. Ja zorientowałam się w temacie dopiero, kiedy przyszło mi stanąć twarzą w twarz z własnym hejtem i moja bezmyślność obróciła się przeciw mnie. Ale przynajmniej mam już pewność, że tego błędu nigdy więcej nie popełnię. Bo to, że coś ma poparcie wielu osób ze środowiska, które człowieka absolutnie fascynuje… nie znaczy, że jest bezwzględnie słuszne i jedynie prawdziwe. Pozdrawiam…Ta, która dała się wessać w czarną dziurę hejtu ;)

1 kwietnia 2017 Arleta napisała: Bardzo dziękuję za piękny gorset i za cenne porady. Wczoraj dostałam paczkę. Marzyłam o tym gorsecie prawie pół roku, ale bałam się go kupić. Jest taki jak sobie wyobrażałam, śliczny, czuję się w nim jak księżniczka. Czy wiecie Państwo, że jest taka blogerka co sama chodzi w waszych gorsetach, a na blogu wypisuje że te gorset nie leżą, nie modelują talii, że to są tuby i że będe wygladała jak chomik w rolce od papieru do kibelka- tak mi napisała jak zapytałam co myśli o tym modelu- kiedyś  ciągle zaglądałam na tego bloga i wierzyłam w to co pisze- ona nawet namawiała gorseciary do "przestrzegania przed gorsetami z waszego sklepu" a ja  uwierzyłam i razem  zinnymi dziewczynami też u Was na facebooku pisałam, że to tuby. Przepraszam za to, jest mi wstyd -jestem młoda i głupia - gorset jest piękny taki jak chciałam. pozdr. Arleta

Jeśli ktoś kiedyś uwierzył w treści zamieszczane na blogu KOSEATRA, niech przeprowadzi test wiarygodności  bloga: wystarczy napisać testową, krótką pozytywną informację o dokonanych zakupach w sklepie Gorsety-PL, albo na temat gorsetu zakupione w tym sklepie - następnie wystarczy w ciągu kilku godzin obserwować reakcję. -Zachęcamy! Bywa ciekawie.

..Zdarzało się nawet, że prawdziwi zadowoleni Kliencie dowiadywali się nawet "... że tylko się, im wydaje że są zadowoleni" albo że "nie ma takiej możliwości, aby byli zadowoleni,  albo żeby ich gorset ładnie leżał". 

Info z ostatniej chwili: od czasu gdy ukazało się tpodobno od pewnego czasu zadowoleni Klienci nie dostają żadnych komentarzy od blogerki TYLKO posty, opinie czy komentarze zwyczajnie automatycznie znikają ze bloga. Zachęcamy aby sprawdzić to osobiście.

Prawdziwe opinie o sklepie Gorsety-PL znajdziesz na sprawdzanej platformie opiniodawczej OPINEO- tam swój komentarz zostawiło prawie 500 klientów podających autentyczny numery zamówień - KLIKNIJ OPINIE O SKLEPIE GORSETY-PL W SERWISIE OPINEO

FOTO: KOSEATRA W GORSECIE VINTAGE GOTH

KOSEATRA GORSET VINTAGE GOTH

 

KOSEATRA cd-990NA ZDJĘCIU KOSEATRA: FOTO 

do góry
Sklep internetowy Shoper.pl